
Jestem z siebie mega dumna! Co prawda, w piątek i sobotę nie ćwiczyłam, ale mobilizację znalazłam w niedzielę i zrobiłam trening całowości z Gym Break, który wycisnął ze mnie niezłe poty! Do tego stopnia, że dziś ledwie z łóżka wstałam.
A dzisiaj namówiłam siostrę do ćwiczeń i mimo że strasznie mi się nie chciało, to zrobiłyśmy trening z Mel B. Zaliczyłam rozgrzewkę, 15min cardio, ćwiczenia na pośladki a potem rozciąganie z Gym Break - według mnie mają bardzo fajne te ćwiczenia. Siostra na koniec nie była w stanie wstać z łóżka, ale liczę, że jej się spodoba i razem będziemy się mobilizować ;)
Poza tym, nadal walczę ze słodyczami i w ogóle zdrową dietą. Całkiem słabo mi to idzie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz